

(yee-haw!) W Colorado pod błękitnym niebem wielkim
Rośnie mały kowboj z sercem jak dzwon czystym
Osiem lat dziś stuka,
kapelusz lśni na głowie
O naszym kochanym Jasiu każdy dobrze powie
Pomocny i miły, zawsze z uśmiechem na twarzy I o wielkich przygodach
na prerii sobie marzy
Z bratem Dominikiem przez cały dzień ganiają
Futbol amerykański i nogę w mig ogarniają
Pną się w stronę bramek,
piłka leci wysoko
A mama Agata zerka z dumą i czułym okiem (tak jest!)
Sto lat dla Jasia,
niechaj gwiazdy jasno lśnią!
Wszystkie kowbojskie góry w Colorado dziś drżą!
Osiem lat wspaniałych, radości pełen dom
Brat, kochana mama
zawsze przy nim są!
(hej, hej, sto lat!)
A przez ocean cały,
hen daleko w Polsce tam
Kuzyni Bruno i Stasiu ślą pozdrowień kram
Babcia Krysia mocno z daleka go przytula
Bo o Jasiu pamięta cała wierna czereda
Zabawny jest i złoty,
każdy o tym wie
I w swoim małym sercu Panu Jezusowi śpiewa Bo z wiarą i
miłością najpiękniej się dojrzewa
Otacza dobrocią każdego wokół dziś Nasz mały dzielny kowboj,
jasna dobra myśl
Sto lat dla Jasia,
niechaj gwiazdy jasno lśnią!
Wszystkie kowbojskie góry w Colorado dziś drżą!
Osiem lat wspaniałych, radości pełen dom
Brat, kochana mama
zawsze przy nim są!
(hop sa sa!)
Osiem latek, Jasiu,
najlepszego hej!
(yee-haw, sto lat!)