

Yo,
yo!
(Ej!) Ha, ha! (Co jest?) Podkręć ten bas!
Dobra, lecimy!
Wchodzę na bit — robi się szum (szum!) Oni chcą stylu,
nie mają nut (nie!) Wchodzę na pełnej,
podkręcam tłum (yo!) Jeden mój wers i zapamiętasz grunt!
Hajs robi ruch, ale styl robię sam,
Nie pytam nikogo, co zrobić mam.
Yo, yo, cała ekipa zna plan,
Kiedy ten bas wchodzi — podkręcaj nam!
Nie jestem klonem, mam własny fason,
Oni chcą błyszczeć, lecz gasną za jasno.
Wchodzę na scenę, odpalam ten płomień,
Rzucam te wersy, aż trzęsie się podium.
Dużo gadania, za mało wyników,
Każdy jest królem wśród własnych pomników.
Ja robię swoje, nie szukam poklasku,
Ty robisz hałas, ja robię tu zamęt!
Co? Co? — nie zwalniam tempa!
Yo! Yo! — nie pęka mi werbel!
Raz, dwa, trzy — cały klub już to zna,
Kiedy ten numer odpala się raz!
Wchodzę na bit — robi się szum (szum!) Oni chcą stylu,
nie mają nut (nie!) Wchodzę na pełnej,
podkręcam tłum (yo!) Jeden mój wers i zapamiętasz grunt!
Hajs robi ruch, ale styl robię sam,
Nie pytam nikogo, co zrobić mam.
Yo, yo, cała ekipa zna plan,
Kiedy ten bas wchodzi — podkręcaj nam!
Mam własny ruch,
mam własny ton, Wchodzę na bit i przejmuję tron.
Nie kopiuję, nie zmieniam się w klon,
Kiedy to leci, podnosi się dom!
Kto ma ten styl?
(My!) Kto robi szum?
(My!) Kto wchodzi w bit i rozpędza ten tłum?
Yo, bez gadania, podkręcaj ten bas,
Ten numer zostanie w pamięci na czas!
Nie muszę krzyczeć, by było mnie słychać,
Nie muszę kłamać, by w oczy im patrzeć.
Każdy mój wers ma zostawić tu ślad,
Własna robota — to właśnie mój świat!
Wchodzę na bit — robi się szum (szum!) Oni chcą stylu,
nie
mają nut (nie!) Wchodzę na pełnej,
podkręcam tłum (yo!) Jeden mój wers i zapamiętasz grunt!
Hajs robi ruch, ale styl robię sam,
Nie pytam nikogo, co zrobić mam.
Yo, yo, cała ekipa zna plan,
Kiedy ten bas wchodzi — podkręcaj nam!
Yo, yo!
Podkręcaj bas! Własny styl!
Własny czas!
Ha!