

Na horyzoncie łuna wznosi się nad polem,
Kopyta tną ziemię pod wolności naporem.
Szarym mundurem stawiamy krok,
Przez rzekę krwi, w burzliwy mrok.
To
nasz dzień,
to nasz bój,
(walcz, stój!) Za ojczysty próg i znój!
Opada
pył, ucieka wróg, (achhhh)
Spełniony dziejowy ślub.