

Jesień podnosi
biało-czerwony znak Po latach kajdan
wraca ojców
trakt
Niech zabrzmi imię domu,
wolny kraj Za tych,
co dali nam listopadowy świt (ooh)
Z okien pociągów wracał cichy głos
Na mapach ran budził się polski los
Matki szeptały pacierz ponad snem
A młodzi szli, by strzec granicznych ziem
Szósty stycznia, mróz na skrzydłach trwa
Ławica czeka, noc przecina straż
Nie dla zdobyczy, lecz dla jutra bram
Serce Poznania bije: teraz,
tam
Za wolność, za honor,
za dom
Niesiemy pamięć przez ogień i dzwon
Od Ławicy po każdy front
Polsko, twój żołnierz stoi jak dąb
(hej, hej)
Przez rok dwudziesty
niósł ich wartki nurt
Przez wrzesień, lasy,
konspiracji trud
W meldunkach krótki rozkaz,
prosty gest
Ojczyzna była tam, gdzie honor jest
Nie każdy wrócił pod rodzinny próg
Nie każdy list odnalazł ciepły stół
Lecz każde imię niesie wspólny chór I w naszych dłoniach dalej płonie
znicz (ahhhh)
Za wolność, za honor,
za dom
Niesiemy pamięć przez ogień i dzwon
Od Ławicy po każdy front
Polsko, twój żołnierz stoi jak dąb
Niech jedenasty prowadzi nas
Gdy brzmi orkiestra, podnosi się czas
(hej, hej)
Gdy milknie werbel, zostaje znak Wolna ojczyzna i
wdzięczny
świat (ooh)