

Jedenasty dzień listopada budzi kraj z długiego
snu
Biały orzeł wstaje w ciszy nad Wisłą niesie świt (aaah)
Z Poznania rusza wieść od bram
Ławica czeka w mroźny ranek Nie dla chwały,
nie dla ran
lecz żeby dom ocalić z zamętu Krok za krokiem idą razem serca
twarde jak stal
Szósty stycznia, śnieg i stal
na skrzydłach śpi
żelazna zdobycz
W dłoniach odwaga, w oczach plan
i rozkaz krótki jak błysk (hej)
Niech brzmi wolna Polska przez werbel,
róg i dzwon
Za tych, co szli bez lęku unosimy wspólny ton
Od listopada po każdy
front pamięć niesie
nasz dom (aaah)
Rok po roku ciężki marsz
granice znaczą ból i wiara
Od pól do lasów,
aż po brzask
żołnierz podnosi brata
Czterdziesty czwarty milczy w ruinach
lecz imion nie zabierze czas
Na dłoniach matek drży modlitwa
w niej wraca każdy z nas (aaah)
Niech brzmi wolna Polska przez werbel,
róg i dzwon Za tych,
co szli bez lęku unosimy wspólny ton
Nie dla wojny, lecz dla życia
śpiewa dziś nasz dom (hej)
Zapalmy pamięć, podajmy ręce wolność ma nasz głos (aaah)