

Wrześniowy świt, piasek
i stal (aaa)
Ostatni szaniec, spowity
we mgle
Bałtyk się burzy, horyzont goreje
Nie ma już jutra,
gasną nadzieje
Helu, nasz bastionie pośród burz!
Ostatnia straż, dokoła mrok i kurz
Walczymy bez szans, do utraty tchu
(bez tchu)
Od pierwszych dni września do paździery liści
Trzymamy pozycje, choć ogień nas niszczy
Kapitulacja we mgle... (cisza)