

{felt piano chords, slow intro,
emotional
and dark, sub bass drone}
Odeszłaś na otchłani pustkę,
Podążyłaś za wezwaniem.
Na krańcu świata
otworzyłaś rajską furtkę
Bo nowe dostałaś
zadanie.
{soft intimate male vocals}
Na brzegu morza
Zapaliłaś swą pochodnię ciemną,
By nikt Cię już nie szukał,
Przytrzymasz palec przy swych ustach,
Żeby nikogo już nie słuchać.
{tender melancholic voice}
Nie jesteś już na wyciągnięcie dłoni
I nie wskrzeszasz mnie swym głosem,
Gdy spływa po mej ziemskiej skroni
Kolejna kropla troski. {sus2 chord tension build}
Już nie podnosisz mnie na duchu
I nie mówisz że kłopoty,
to tylko marna garstka puchu,
a całe zło to śmieszne psoty.
{climax with strings}
Zamknełaś za sobą furty życia,
Odrzucasz nasze ziemskie szepty,
Bym zniknął w Twoich zmysłach
już na zawsze i na całe wieki...
{somber breakdown}
Wierzę że
to nie koniec
że spotkamy się na Twym brzegu
i że kiedyś od twej pochodni,
zapalę swą
pochodnię ciemną {hopeful yet tragic delivery} Poprowadzisz mnie za rękę
tak jak dziecko w nieznany świat
I pogładzisz mnie po głowie
mówiąc że
zaczynamy nasz nowy wspólny czas {emotional climax} I gdybyś kiedyś
usłyszała to zdanie
To błagam Cię ze wszystkich sił,
Zerknij na to moje wezwanie
i pomóż..., Abym z Twą pomocą nadal żył...
Abym z Twą pomocą tutaj żył...
Mamo...
{fading whisper} {10-second solo violin and felt piano outro melody,
slowly fading
out to silence}