

Hej, hej, dość już tego
W
każdej twarzy, w każdym znaku gdy chce zgasić wolny głos idzie chłodem
po chodniku niesie przemoc,
niesie złość Nie dla buty,
nie dla bata nie dla kłamstw ubranych w strach nasza pamięć ciągle
wraca i nie klęka w żadnych dniach
Więc podnieś głowę, powiedz nie
niech mocniej bije wspólny śpiew
tu nie ma zgody,
tutaj wiesz na żadną przemoc,
żaden knebel
Precz bolszewikom w każdej ich postaci
nie oddamy serc, nie oddamy racji
precz bolszewikom, niech ten refren leci wolna myśl i wolny dom dla
naszych dzieci
Precz bolszewikom w każdej ich postaci
ostra gitara tnie, trąbka ogniem znaczy
precz bolszewikom, aż zadrży bruk i ściany stoimy tu i gramy,
póki brzmią te plany
Kiedy wraca stary nacisk w nowych hasłach,
w nowych mgłach my stawiamy żywy opór mocniej niż niejedna flaga Nie
przykryją prawdy farbą ani pięknym szyldem dnia bo wolności nie da zamknąć
gdy w człowieku ogień gra
Jeszcze raz
z całych sił niech ten głos
idzie w świat jeszcze raz aż po świt tu jest gniew tu
jest znak
Precz bolszewikom w każdej ich postaci
nie oddamy serc, nie oddamy racji
precz bolszewikom, niech ten refren leci wolna myśl i wolny dom dla
naszych dzieci
Precz bolszewikom w każdej ich postaci ostra gitara tnie,
trąbka ogniem znaczy precz bolszewikom,
aż zadrży bruk i ściany
stoimy tu i gramy,
póki brzmią te plany
Hej, hej dość już tego hej,
hej
wolny głos